Wiosenne biegowe przygody Teamowe

Wiosenne biegowe przygody Teamowe

Wiosna… długo wyczekiwana, wypatrywana przez spragnionych słońca nadeszła wreszcie, chociaż stawia nieśmiałe kroki. Z ekipą Athletic Team jest nieco inaczej – my przemy do przodu, stawiamy czasem kroki milowe, nie ustajemy w drodze do celu, czując rozpoczynający się nowy sezon. Dla niektórych z nas starty już się rozpoczęły, inni oczekują z niecierpliwością na swoje pierwsze tegoroczne rywalizacje, jeszcze inni wkraczają w wiosenną aurę  z nową mocą i workiem pomysłów na sportową codzienność. Poznajcie nasze ostatnie przygody i nasze najbliższe plany:

Konrad Wyganowskiprzytupem rozpoczął wiosenne zmagania biegowe, startując w Festiwalu Leśnym w Gdyni w biegu na 42 km. „Nadmorskie góry” witomińskich lasów pozwalają na prawdziwie przełajowy charakter biegu – zbiegi i podbiegi, leśne ścieżki, kręte dukty i wyjątkowa atmosfera leśnego współzawodnictwa to warunki idealne do tego, aby Konrad wykazał się swoimi możliwościami. 3. miejsce w kategorii open mówi samo za siebie. GRATULACJE!

 

Piotr Bohucki to kolejny zawodnik na starcie Biegu Leśnego Gdynia 2019; kolejny miłośnik przełaju, trudów biegów leśnych. Dla Piotra dystans 21 km był tym, który pozwolił Mu na sprawdzenie formy i możliwości u progu nowego sezonu. Przede wszystkim jednak był to DOBRY START!

 

Nasz Trener boksu, Ziemowit Bernatowicz, postanowił przywitać wiosnę w iście wiosennym stylu – biegnąc  na 42 km w Biegu Leśnym. Wynik? 1. miejsce w kategorii wiekowej!!! To się nazywa wszechstronność!

 

 

Karolina Pawełczak jest doskonałym przykładem na to, że współczesny świat to jedna globalna wioska. Biegać bowiem można wszędzie, co udowodniła już wielokrotnie. Nie ma większego znaczenia, czy to kaszubskie ścieżki, czy szwedzkie ostępy lub ucywilizowane trasy biegowe. Wybór serca, wybór tras, wybór zawodów. Czasem zmiany planów startowych wydają się uciążliwe, ale ostatecznie jednak okazują się ciekawym sposobem na rozwijanie swoich biegowych umiejętności, zdobywanie nowych doświadczeń i przede wszystkim odnalezienie równowagi. Najważniejsze, aby do przodu i z uśmiechem na ustach oraz szczęściem w duszy!

 

Agata Pielachowska ostro trenuje, orientując się w meandrach biegu na orientację. Czeka ją 25 km w 57. edycji Ekstremalnego Rajdu na Orientację Harpagan, który odbędzie się w Miastku w dniach 12-14 kwietnia. Na czym polega taki ekstremalny rajd? Agata będzie musiała przemierzyć bardzo zróżnicowane topograficznie i krajobrazowo miejsca na trasie oznaczonej na mapie, poszukując punktów kontrolnych. Wydaje się łatwe, ale epitet „ekstremalny” w nazwie imprezy powinien ukierunkować nasze myślenie i tej imprezie. TRZYMAM KCIUKI! 

 

Marcin Franaszczyk wiosnę wita rodzinnie w stolicy. Zwiedzanie rozpoczął w wraz z Żoną, przemierzając warszawskie ulice w PZU Półmaratonie Warszawskim 31 marca. 21 km pozwoliło na „rzucenie okiem” na miasto. Trasa była urokliwa: start na Nowym Mieście, bieg przez warszawskie mosty: Gdański, Świętokrzyski; potem w kierunku Parku Agrykola i ostatnie kilometry prowadziły Wybrzeżem Kościuszkowskim i Wybrzeżem Gdańskim w kierunku mety zlokalizowanej przy Multimedialnym Parku Fontann. Atrakcyjnie, prawda? Jednak dopiero po biegu rozpoczęło się prawdziwie rodzinne, już z dziećmi, zwiedzanie Warszawy i tego, co oferuje ona nie tylko biegaczom. WIELU WRAŻEŃ!

 

Iza Samson ledwo powróciła na łono ojczyzny z maratonu w Tokio, a już rzuciła się w wir treningów triathlonowych, które jak wiadomo, wymagające są i już! Iza to twarda zawodniczka, ale potrzebuje również relaksu i aktywnego wypoczynku, co potrafi doskonale łączyć z potrzebami treningowymi. Dlatego krótkie wypady turystyczne umie połączyć z optymalnym treningiem. A to sztuka, jakiej warto się nauczyć!!! BRAWO, IZA!

Piotr Biankowski – hmm… my tu o wiośnie, a światowa elita winter swimming, czyli Piotr, najlepiej czuje się w zimnych wodach, czego dowodem jest worek medali przywieziony przez Piotra z dalekiego Murmańska, gdzie odbywały się Mistrzostwa Świata w pływaniu zimowym, in. lodowym. Czyli jakim? A no takim w wodzie o temperaturze poniżej 5 stopni Celsjusza. Nie ma się zatem co dziwić, że jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań sportowych dla ludzkiego ciała. Mam wrażenie, że dla Piotra to przysłowiowa „bułka z masłem”, chociaż dla większości z nas pływanie w tak zimniej wodzie wykracza poza wyobraźnię, a  tym bardziej możliwości. Piotr w Murmańsku wywalczył złoto w sztafecie i brąz na dystansie 500 m w stylu dowolnym, ale na laurach nie spoczywa, bowiem triathlon w zanadrzu. Woda może być jednak nieco cieplejsza… J

Michał Rusak wiosennie bawił na nartach, co oznacza nie tylko górską opaleniznę, ale również intensywny czas treningowy w niecodziennych warunkach. Akumulatory naładowane, energia skumulowana – Michał gotów do działania!

 

Wioletta Mączkowska na ostatniej treningowej prostej przez debiutem na półmaratonie w Berlinie. To piękne miasto Wioletta po raz pierwszy obejrzy z perspektywy biegacza, dotychczas, po berlińskim bruku, miała jedynie turystyczne doświadczenia. Na pewno będzie to wyjątkowe wydarzenie dla Wioletty – pierwszy start poza granicami kraju! Moc jest, mobilizacja jest, przygotowanie jest, entuzjazm jest!!! TRZYMAM KCIUKI, WYNIK BĘDZIE!!!

 

 

Edyta Karpiusz zderzyła się z rzeczywistością początkującego biegacza – pierwsze treningi przyczyniły się do szybkiego w miarę spadku wagi, ale od ponad dwóch miesięcy skala na wadze ani drgnie (7 miesięcy minęło od rozpoczęcia przygody z bieganiem). Zmienimy zatem nieco podejście do diety i treningów – trzeba ruszyć z miejsca. Poza tym plany startowe na 10 km: Bieg Papiernika w Kwidzynie, a wcześniej Toruń Run w przyjacielskim duecie z Wiolettą. POWODZENIA DZIEWCZYNY!

 

Agnieszka Sychowska w Hiszpanii walczy z przeciwnościami losu, diagnozami lekarskimi, które nieco pokrzyżowały plany treningowe oraz zmieniły codzienną aktywną rutynę – problemy z barkiem i kolanem zniweczyły treningi wspinaczkowe, nieco przyhamowały biegowe, ale jako że Agnieszka nie wyobraża sobie życia bez sportu, robi, co może, aby te doświadczenia ostatecznie nabrały optymistycznego wymiaru. Niedługo zatem start kontrolny, czyli VI Carrera Solidaria CEU Jesús María. TRZYMAM KCIUKI!

Nasz Team to Ludzie – świetni, zmotywowani, pełni radości. Jednak jak w życiu – zmiany zachodzą również u nas. Niektórzy odchodzą, inni przychodzą… Dziękujemy Patrycji za wspólne treningi, aktywnie spędzony razem czas, wspólne emocje startowe!!! Jeśli Twoje plany któregoś dnia pozwolą na powrót do Athletic Team, pamiętaj, że czekamy na Ciebie, a póki co będzie nam Ciebie brakowało. Jesteśmy Drużyną, gdzie „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, zatem – Patrycjo, POWODZENIA!!!

Dla odmiany witamy w Teamie Kamila Szeleżyńskiego, starego, a zarazem nowego członka grupy. Kilkanaście lat temu trenowaliśmy razem, teraz nasze drogi zeszły się ponownie w innych okolicznościach i z bagażem własnych odmiennych doświadczeń. Zapowiada się ciekawie. Ponadto Kamil jest ratownikiem medycznym, co oznacza, że „w razie czego” podczas zajęć mamy i lekarza i ratownika, kontuzje nam niestraszne. Oby ich medyczna pomoc nigdy nie była potrzebna, ale jak wiecie… strzeżonego… Kamilu, WITAM W TEAMIE!

Również słowo powitania kieruję do naszej Trenerki-stażystki, Patrycji Zwolińskiej, która będzie odpowiedzialna za treningi personalne. Mam nadzieję na fantastyczną współpracę. WITAM W TEAMIE!

Kończąc sprawozdanie z naszych przygód treningowo-startowych, wspomnę, że Karol Zalewski, czyli JAtrenuje we własnej osobie, jestem z Was bardzo dumny, cieszą mnie Wasze codzienne treningowe radości, startowe sukcesy, a Wasze zaangażowanie jest dla mnie ogromną mobilizacją do pracy. Jednak nie tylko pracą człowiek żyje, więc nie mogłem odmówić sobie przyjemności biegu przełajowego na 21 km. Festiwal Leśny w Gdyni jest doskonałą okazją do sprawdzenia siebie u progu całego sezonu startowego, jego specyfika i topografia sprawiła, że do dzisiaj czuję, iż biegłem. Z efektem?  Pierwszy w kategorii wiekowej na 21 km. BRAWO JA!